Opowiadania
Wirus
Skarb
Reguły przetrwania
W przychodni
Eksperyment
Pościg
Dzień prawdy
Misja zakończona
Omen



Przyjaciele:
OUTPOST
Submarine
Genetic Labs



W przychodni

W szpitalnym korytarzu był lekki tłok. Tak, jak to często bywa jesienną porą, przychodnię oblegali chorzy w większej liczebności niż zazwyczaj. Szara i deszczowa aura sprzyjała wszelakim infekcjom układu oddechowego. Kilka osób ustawionych w kolejce pokasływało, chudzielec w dresowej bluzie głośno wydmuchiwał nos, jakaś babinka żywo objaśniała historię swojej choroby sąsiadce. Za nimi, gdzieś w środku stawki, stał prawie nieruchomo wysoki mężczyzna w średnim wieku. W zasadzie tylko on nie przejawiał żadnych widocznych, zewnętrznych objaw choroby. Gdyby jednak się przyjrzeć bliżej, dostrzec można by dziwnie żółte białka oczu.

Minęła godzina i kolejka przesunęła się o kilka metrów do przodu. Z gabinetu słychać było doniosłe „Następny!” i zakatarzony chudzielec wszedł do środka. Starsza pani jeszcze nie skończyła swej opowieści, wdając się często w dygresje, nadawała dalej monotonnym, choć coraz to bardziej przejmującym głosem. Jej rozmówczyni wydawała się być cały czas jednakowo zainteresowana opowieścią, przytakując co chwila. Natomiast mężczyzna stojący za nimi zaczął się niecierpliwić. Już nie stał tak spokojnie jak przedtem, dreptał z nogi na nogę z rękoma zaplecionymi na piersi. Wyraz jego twarzy także się zmienił, nie wyrażał juz niczego, lecz tworzył wyraźny grymas. Cera zbladła i nabrała niezdrowego zielonkawego koloru. Tymczasem z przodu rozmowa przeszła na konspiracyjno - ciekawski ton:

- A słyszała pani co spotkało Grzelakowo z osiedla? - zagadnęła staruszka.

- Nieee - odpowiedziała młodsza, przesadnie przeciągając zgłoskę.

- Podobno zabił ją jakiś wampir! Biedaczka nie miała nikogo, kto by się nią zainteresował i znaleziono ją dopiero po tygodniu. Sprawdzali gaz czy cuś... i znaleźli trupa!

- Co też pani mówi - ożywiła się tamta - to już do nas ta zaraza przylazła? Słyszy się w telewizji o różnych takich w Ameryce, ale żeby u nas?

- Sama pani widzi co przez te Amerykie mamy? Lezie do nas wszystko co najgorsze!

- Święta racja, święta racja... a i będzie tydzień jak Malińska zaginęła. Ludzie mówią, że za jakim chłopem się puściła.

- A kto ją tam wie. Może i ją jaki wampir udusił?! Sama pani widzi co się wyrabia na tym świecie...

Mężczyzna stojący obok zaczął się teraz kiwać na boki a z kącika ust ciekła mu strużka śliny.

- Następny! - staruszka pokuśtykała do gabinetu.

Mężczyzna zaczął sapać, jego skóra na rękach przybrała bladozielony kolor. Teraz już ludzie patrzyli tylko na niego. Bez względu na to co mu dolegało, wyraźnie mu się pogorszyło. Po kilku minutach staruszka z receptą w rękach wyszła z gabinetu. Mężczyzna nie czekał na swoją kolej i ruszył w stronę drzwi taranując kobietę z przodu. Nie zdążyła nawet zareagować bo po chwili znalazł się już w środku. Jego ruchy stały się nieokrzesane, jakby miał zdrętwiałe ciało. Wyciągnął ręce przed siebie i szedł w stronę lekarza wydając z siebie gardłowy bełkot. Nagle zawadził kończyną o krzesło i runął na podłogę. Lekarz pośpiesznie, aczkolwiek ze spokojem sięgnął do chłodziarki po ampułkę, napełnił strzykawkę i wbił igłę w ramię leżącego. Ten wydał z siebie kolejne jęki, po czym znieruchomiał. Po chwili jednak zaczął ponownie się gramolić, lecz radził sobie już wyraźnie lepiej. Gdy udało mu sie usiąść na krześle, doktor sięgnął ponownie do lodówki i podał mu kawałek surowego, krwistego mięsa. Pacjent bez zastanowienia wgryzł się w ochłap wyglądający jak kobieca pierś, wydając z siebie pomruki zadowolenia, a wygląd jego skóry począł wracać powoli do normy.

- Będziemy musieli znowu zapolować bracie - odezwał się lekarz - jeszcze trochę cierpliwości a nasi naukowcy na tyle ulepszą serum, że pozbędziemy się raz na zawsze tej poniżającej stereotypowej formy zombizmu. A wtedy nasz wspaniały gatunek raz na zawsze zdominuje świat!

27.10.2008

wyróżnienie w konkursie Week of the Dead przez ZombieZone


      Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.
Gości: 53415   [zaloguj] Grafika: Genetic Freak Kamilos Labs © 2006-2010