Recenzje książek
Mroczny Zbawiciel t1
Jak NIE zginie ludzkość
Apokalipsa według Pana Jana
Trupojad
Operacja Dzień wskrzeszenia



Przyjaciele:
OUTPOST
Submarine
Genetic Labs



Science Fiction Fantasy i Horror #26
Grudniowy, świąteczny numer polskiego czasopisma Science Fiction Fantasy i Horror to mocna pozycja na zakończenie roku 2007. Zawarte są w nim cztery opowiadania, w tym dwa długie, oraz cztery wyjątkowej jakości teksty publicystyczne. Zatem numer zamykający rok prezentuje się naprawdę znakomicie. W tym numerze dokonało się także historyczne wydarzenie z punktu widzenia polskiej sceny postapokaliptycznej. Otóż doczekaliśmy się w końcu drukowanej premiery odcinka komiksu Armageddon-o-Matic autorstwa olsztynianina/łodzianina submarine.

Najdłuższy tekst literacki to GłodomórOrbitowskiego i Urbaniuka. Jest to nawiązanie do serii Pies i Klecha, opowiadającej o przygodach dziwnej pary przyjaciół, milicjanta i księdza, osadzonej w ponurej peerelowskiej rzeczywistości. Opowiadanie doskonale pasuje do klimatów znanych z przygód porucznika Borewicza, tyle że w Głodomorze bohaterowie rozwiązują zagadki 'nie z tej Ziemi'. A przyjdzie im się zmierzyć między innymi z Haitańskimi demonami.
Tekst momentami zionie nudą, powielając stare, utarte w kryminałach schematy. Od połowy akcja zaczyna nabierać tempa, a całość pozostawia pozytywne wrażenie.

Drugi co do długości i kolejności tekst to Gdybym miała brataRoberta Wegnera. Nie mam tu wątpliwości, opowiadanko dopracowane w najmniejszych szczegółach i znakomicie zrealizowane. Robert znakomicie żongluje wydarzeniami obecnymi jak i przeszłymi w fabule. Wątki się nawzajem przeplatają tworząc sensowną i dobrze przemyślaną historię. Od pierwszych zdań pojawiają się pytania, które rozwijają się, a wyjaśniają dopiero na sam koniec, pozostawiając nutkę zadumy. Nie ma sensu więc zdradzać tutaj fabuły. Wspomnę tylko, iż jest to fantasy nawiązujące do serii o Yatechu, znanej już czytelnikom SFFH.

Trzecie opowiadanie z kolei, to przypomnienie polskiej klasyki science-fiction.
Elektronowy miśKonrada Fiałkowskiego stawia przede wszystkim jedno z podstawowych pytań – gdzie kończy się maszyna, a gdzie zaczyna człowiek? Czytając tą historię o niesfornym misiu ze sztuczną inteligencją, czuje się dobrą starą szkołę s-f. Autor z łatwością i konsekwencją posługuje się poważnymi terminami i nie boi się wybiegać bardzo daleko w przyszłość. Przy tym trzeba wspomnieć, że nie ma tu zbędnych wyjaśnień, co się skąd bierze i czym jest. Często trafnie dobrane słowotwórcze terminologie mówią same za siebie. Część science przechodzi na wyobraźnię czytelnika, a autor skupia się szerzej nad fiction. Bez zanudzania, zbędnych wyjaśnień. Robert Szmidt zapytuje we wstępniaku, czy to opowiadanie się obroni wśród pozostałych. Śmiało mogę odpowiedzieć, iż nadal jest to ekstraklasa.

W ostatnim opowiadaniu, Wigilii szatanaEmmy Popik mamy pokazaną ciekawą wizję
Świata. Koniec i początek ludzkiego bytu z punktu widzenia szatana, błędnie definiowanego przez ową ludzkość. Niestety sama realizacja pomysłu już wypada średnio. Pomysł jednak broni cały tekst.

Po bardzo dobrej części literackiej, mamy znakomitą w tym numerze część publicystyczną. Chyba najważniejszym tekstem jest CTRL+C Adama Cebuli z cyklu A-to-mistyki. Poruszył on bardzo ważne kwestie, które już od dłuższego czasu chodzą mi po głowie i kłują w oczy poprzez media. A mowa tu o fundamentalnej dla władzy polskiej sprawie – kłamstwie. O tym jak się mydli nam codziennie oczy, ogłupia i stosuje tanie sztuczki, które niestety działają nawet (o zgrozo) na ponadprzeciętnego, wykształconego obywatela. Zgadzam się z tym artykułem w stu procentach i zachęcam do tej obowiązkowej lektury.

Kolejno mamy Polecanki - Tomasza Bochińskiego. Znakomita kontynuacja znakomitego cyklu. Tomasz prezentuje nam kolejnych polskich autorów, z których twórczością wypadałoby się zapoznać. Na poparcie jego słów mamy wcześniej Elektronowego misia. Po prostu mamy kopalnię skarbów, o której nie wiemy.

Dalej przechodzimy do ostatniej części Żwikipedii, podsumowującej zarówno cykl jak i przeszłe oraz obecne 'czasy'. A na zakończenie Feliks W. Kres w cyklu Kreskówek dla dorosłych definiuje nam pojęcie broni i pokazuje jak umiejętnie jej używać w literaturze.

Publikacja: serwis OUTPOST.


      Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione.
Gości: 53415   [zaloguj] Grafika: Genetic Freak Kamilos Labs © 2006-2010